W mojej pracowni z Różą

20:45:00

Działo się to jakiś czas temu, Róża chciała mieć nowe „uszy” :) Nad takimi prostymi rzeczami najlepiej i najweselej, pracuje się w duecie.

You Might Also Like

9 komentarze

  1. Popatrzylam na pierwsze zdjecie, i przypomniala mi sie scenka z CPN:
    Siedze w autku i z nudow przygladam sie panu tankujacemu na stanowisku obok, a pan przyglada sie mi. Fakt, wracalam od makijazystki, wiec przedstawialam soba widok nieprzecietny, z okiem na pol twarzy i w welurowym dresie :D Pan skonczyl tankowac, wsiadl do autka i ruszyl... z pistoletem w baku! Daleko nie zajechal, niestety nie widzialam konca operacji, bo wrocil Ksiaze Malzonek i pojechalismy dalej.

    Powiedz mi, ja Wy to robicie, ze udaje sie Wam opaski nosic? Ja sie naprawde staram, ale nic z tego, zawsze koncze z opaska na oczach, bolem glowy (ucisk za uszami) i totalnym wnerwieniem :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Mimo, że mam b małą główkę (tak myślę przynajmniej, jeśli patrzeć na proporcje ciała) a zawsze uciskają mnie opaski, mimo wszystko, nosze je dumnie i uwielbiam; a ta powstała z Peri jest akurat komfortowa bo obszyta przyjaznym materiałem.
    pozdrawiam, róża

    OdpowiedzUsuń
  3. He he dobra historia z CPN :)
    Co do opasek to trzeba szukać w hurtowniach odpowiedniego rozmiaru i ewentualnie przerabiać, jak my, według własnego "widzimisię"

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nigdy jeszcze nie trafilam na wlasciwy rozmiar, a przerobki wogole nie wchodza w gre, bo kazda dowieszka tylko pogarsza sprawe. Nawet takich elastycznych ani wiazanych opasek nie umiem na sobie umocowac na stale, albo zjada na oczy, albo zeslizguja sie z glowy w druga strone. Czary jakies by sie przydaly!

    OdpowiedzUsuń
  5. Peri, co mieszka w klatce? Też coś uszastego, jak Róża?

    OdpowiedzUsuń
  6. Dokładnie tak - Szynszyle: Tomasz i Alutka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tomasz i Alutka - genialne!
    Róży uszy są świetne - nigdy takowych nie miałam ale robią wrażenie!
    uwielbiam wszelkie "udziwnienia" na głowie - opaski, kwiatki, turbany, przypinki... ale ni jak to się chce trzymać dłużej niż chwilkę, nie mówiąc już o towarzyszącym temu bólu głowy, jedyne co potrafiłam okiełznać to duże, wełniane czapy - te się trzymają dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudne te uszy! Widzę, że atmosfera była przednia ;)

    OdpowiedzUsuń

Google+ Followers